wtorek, 16 kwietnia 2013

Korektor Bell Perfect Cover

Hej Dziewczyny ! ;*
Wczoraj wzięła mnie choroba. Na podwórku jest tak ciepło, a w mojej szkole wszyscy chorzy. Pełno nauczycieli jest na zwolnieniach, więc siedzimy w szkole bez sensu i gapimy się w ścianę. Jutro będzie jeszcze gorzej... na 8 lekcji mam tylko 2, a reszta to będą właśnie te ukochane zastępstwa. Czas będzie się dłużył i dłużył...

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję korektora maskującego firmy Bell.



Opis producenta:
Maskujący korektor w płynie:
Pokrywa przebarwienia i niedoskonałości cery, a także skutecznie tuszuje oznaki zmęczenia oraz obwódki pod oczami. Lekka formuła kosmetyku wzbogacona o mineralne pigmenty nie zatyka porów skóry. Elastyczna konsystencja korektora gwarantuje łatwość aplikacji i idealne dopasowanie do koloru skóry.


Korektor znajduje się w porządnej plastikowej buteleczce z aplikatorem o pojemności 7,5 g.
Jego termin ważności wynosi 12 miesięcy po otwarciu. ( nie wycierałam aplikatora, aby było widać kolor )

Moja opinia:
+ świetnie pokrywa przebarwienia i cienie pod oczami
- nie zakryje większych wyprysków
+ jest bardzo lekki
+ ma fajną konsystencję - nie jest rzadki ani mocno gęsty
+ zawiera mineralne pigmenty
+ świetnie stapia się ze skórą ( mam kolor 02 który wydaje się ciemny - po wchłonięciu cienie są ładnie zamaskowane i nie różnią się kolorem od reszty)
+ dobrze się się rozprowadza
+ ma wygodny aplikator

Podsumowując: Jest to kosmetyk godny uwagi. Przyzwoite działanie w rozsądnej cenie (7.99zł). Maskuje cienie pod oczami, jednak nie poradzi sobie z większymi wypryskami.

Pozdrawiam ;)





35 komentarzy:

  1. Fajny produkt, ale niestety gama kolorystyczna pozostawia wiele do życzenia :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam taki w sztyfcie i czekam aż się skończy żeby zamienić go na płynny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie wiem... jest aż tak dobry?

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go mam, ale chyba odcień 01 i kosztował 6,99 :P I zadowolona jestem, ale to też mój pierwszy korektor ;) I nie mam zbyt wielu rzeczy to ukrywania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałby mi się taki, ważne, żeby nie był zbyt ciężki, bo podczas lekkiego zaczerwieniania np. policzków stałby się bardzo widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tę markę. Niegdyś dużo błyszczyków tej firmy miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używam korektorów:)) Och, to Ci współczuje. Zdrowiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie kompletnie sobie nie radził:( ale niestety takie są "uroki" mieszanej cery. Trzeba bardzo porządnego korektora żeby sobie poradził.:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem krótko.. mam, uwielbiam i wątpię, że spróbuję czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mialam już w ręku;) jak skończy mi się korektor z essence może zastąpie go tym;)

    OdpowiedzUsuń
  11. przydałby mi się taki na łuk brwiowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam zwykle korektora z Essence który ledwo zakrywa moje wampirze cienie pod oczami,jeśli ten dobrze kryje to przy najbliższej okazji stane się jego posiadaczką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny ten korektor. Ciekawe, czy też bym była z niego zadowolona. Sądząc po Twoim opisie, to tak ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. ja używam korektora z max factora, bo potrzebuję na zmiany i krosty, jak się pojawiają coś kryjącego i chyba u mnie ten z bell, by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo ciekawy;]

    Zapraszam do mnie na konkurs!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam korektory ;) szczególnie z maybellin jednak sa mało wydajne i drogie , zachęciłaś mnie do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem gamy kolorystycznej i czy poradziłby sobie z moimi zasinieniami?

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachęciłas mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bierz do szkoły jakiś brudnopis i pisz sobie recenzje w nim zamiast się nudzić:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że napisałaś tę recenzję, bo właśnie zastanawiałam się nad tym korektorem :) Jeśli pokrywa cienie pod oczami to muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że ma dużo plusów, muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę się kiedyś za nim rozejrzeć :) Sama chwilowo używam korektora z Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jestem wierna Dermacolowi, na allegro zamówiłam tubkę jakiś rok temu, przy codziennym stosowaniu zużyłam jakąś 1/5 opakowania :D to się nazywa wydajność :))

    OdpowiedzUsuń
  24. rozglądam się za jakiś tanim korektorem, wezmę go pod uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. zapraszam do siebie,na rozdanie
    yanke candle,batiste,sleek,dodatki z primarka,dla kazdego cos milego :))
    mielgo dnia x x x

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnio się w niego zaopatrzyłam i faktycznie jak na swoją niską cenę spisuje się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za zainteresowanie i poświęcony mi czas.
Każdy komentarz bardzo mnie cieszy, ponieważ wasze wypowiedzi i opinie są dla mnie ważne :)