poniedziałek, 30 września 2013

TAG : Moje blogowe sekrety

Hej Dziewczyny ! ;)
Czy u Was też jest tak zimno? brrrr, na samą myśl mnie trzęsie!
Właśnie siedzę sobie pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty i tabliczką czekolady. Czego chcieć więcej ;p
Dziś przygotowałam tag "Moje blogowe sekrety", do którego zostałam nominowana przez Justynę, za co bardzo dziękuję ;)



1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Bloga prowadzę od 3 stycznia bieżącego roku. Przez moje nieobecności długo nie mogłam publikować postów, jednak jak już jestem to staram się robić to codziennie lub co drugi dzień.

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Ciężko jest mi określić jak często tu zaglądam. Robię to w każdej wolnej chwili ;p Dzięki internetowi w telefonie jestem na bieżąco ;p

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga?
Tak, wie o tym cała moja rodzina, chłopak oraz dwie przyjaciółki. Wspierają mnie w tym, za co jestem im wdzięczna ;)

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Hmm, bardzo lubię posty o zakupach, makijaże oraz recenzje kolorówki.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Pewnie że tak ;D Zazdroszczę świetnych zdjęć, szablonów i lekkiej ręki w pisaniu ;)

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nigdy. Jeśli już coś kupuję, to taki produkt, który lubię, jest mi potrzebny, lub po prostu szukam czegoś nowego, lepszego ;)

7. Czy pod wpływem blogów urodowych  kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Zdecydowanie tak. Jak poczytam o czymś dobrym, czego akurat mi brakuje i potrzebuję, to lecę do sklepu ;p

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Jak u większości dziewczyn - zaczęłam patrzeć na składy kosmetyków, ale również nauczyłam się większej systematyczności i cierpliwości.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Czerpię je ze wszystkiego. Czasami wystarczy nawet jedno wypowiedziane przez kogoś słowo, i już w główce rodzi się temat ;p

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Usunąć - nie, ale był taki okres że całe życie zaczęło mi się sypać i myślałam żeby przez dłuższy czas przestać pisać.

11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Myślę, że to co większość osób - zaśmiecanie bloga spamem i kradzież treści.

Zapraszam wszystkie chętne dziewczyny do odpowiedzi na ten tag. ;)

Pozdrawiam ;*



niedziela, 29 września 2013

Zagubiona w akcji (czyli gdzie się podziewałam)

Hej Kochane ;)
Wybaczcie, znowu nie było mnie długi czas. Miałam mnóstwo spraw na głowie i paskudne choróbsko gratis.  ;D
Od dziś biorę się w garść i do roboty !
Wybrałam ostateczny temat maturalny, jutro składam deklarację, więc nie pozostaje mi nic innego tylko nauka i praca nad sobą.

Niestety choroba mnie nie oszczędziła, ale dziś jestem już w stanie ruszyć dupsko, usiąść przed komputerem i w końcu wejść na upragnionego bloga ;)

A oto moi wybawcy, którzy stawiają mnie na nogi ;p :


Od następnego tygodnia znów zaczynam ćwiczyć. Już nie mogę się doczekać kiedy założę wygodne buty i chwycę w swoje łapki hantle, na nogi założę obciążniki i będę szaleć przy dobrej muzyczce.

Jak tam idą Wasze postępy w ćwiczeniach ? ;)
Lecę Was odwiedzić, a z tego co zdążyłam zauważyć to mam dużo ciekawej lektury ;D
Buziaki ;*


piątek, 30 sierpnia 2013

Dekalog ładnego biustu ;)

Hej ślicznotki ! ;*
Dziś mała odskocznia od recenzji, a mianowicie : 10 sposobów na poprawienie wyglądu biustu. Piersi są naszym atutem i musimy o nie dbać. Na pewno każda z nas zna te zasady, ale warto je przypomnieć, ponieważ w zabieganej codzienności zapominamy wielu rzeczy ;)



1. Kremy.
Skóra na biuście i jego okolicach jest bardzo delikatna. Stosując kremy pielęgnacyjne przeznaczone do tych okolic sprawimy, że będzie odżywiona i nawilżona.
2. Peelingi.
Stosowanie delikatnych peelingów, lub szorstkiej rękawicy do mycia pomoże nam w złuszczeniu martwego naskórka, dzięki czemu składniki używanych przez nas kremów wnikną w skórę biustu.
3. Naprzemienny prysznic.
Polewanie piersi na przemian ciepłą i zimną wodą jest dobrą metodą na ujędrnienie naszego biustu.


4. Ruchem okrężnym.
Podczas mycia czy wcierania kremu, warto to robić ruchem okrężnym od dołu do góry, ponieważ biust lubi masaże! Warto zrobić taki zabieg raz w tygodniu przez 3 minuty ;)
5. Basen.
Pływanie modeluje sylwetkę, wzmacniając mięśnie, które mają wpływ na na wygląd biustu.
6. Ćwiczenie na wygląd biustu.
Wystarczy złożyć ręce i napierać na siebie dłońmi, spinać i rozluźniać nacisk.
7.Sportowy stanik podczas wysiłku.
Warto o tym pamiętać, ponieważ dobrze podtrzyma nasz biust podczas tego, kiedy my będziemy się pocić i wysilać ;p
8. Dobrze dobrany biustonosz.
Przyczyni się do zachowania jędrności piersi i świetnie je wymodeluje.
9. Stała waga.
Starajmy się utrzymać stałą wagę, ponieważ podczas chudnięcia gubimy centymetry w biuście. Efekt jo-jo doprowadza do utracenia elastyczności skóry piersi.

10. Warzywa.
Jedz porcję 5 warzyw, ponieważ witaminy i minerały mają duży wpływ na wygląd biustu.


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i post chociaż trochę się przydał.

Pozdrawiam ;)




czwartek, 29 sierpnia 2013

Nivea - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Hej Dziewczyny ! ;*
Czy u Was też jest tak pięknie ? Cały dzień świeci słoneczko, aż nie chce się wracać do domu ;)
Dzisiaj krótka recenzja dwufazówki Nivea, którą zdążyłam już namiętnie wykończyć ;p


Opakowanie : małe, przezroczyste, zamykane na "klik", bez problemu mieszczące się w kosmetyczce. Zawiera 125 ml produktu.


Zapachu nie jestem w stanie określić, jednak nie jest on drażniący.

Co zapewnia producent :


Działanie :
 Zgadzam się z producentem, że ładnie oczyszcza skórę. Bez problemu zmywa wodoodporny makijaż, wystarczy chwilę przytrzymać i zetrzeć. Niestety pozostawia tłustą warstwę, która jednym przeszkadza a innym jest obojętna. Kolejnym i ostatnim minusem jest to, że po dłuższym czasie używania płyn zaczął mocno podrażniać oczy i ich okolicę. Dzięki Bogu go wykorzystałam, bo nie mogłam już znieść tego pieczenia. Wiadomo każdy reaguje inaczej na dane składniki - u mnie niestety nie przetrwał dłuższej próby ;p
Podsumowując : Płyn dobrze zmywa makijaż, lecz pozostawia tłustą warstwę. Nie polecam osobom z wrażliwą okolicą oczu, ponieważ może ją podrażnić.

Jakie są wasze odczucia na jego temat ?
Pozdrawiam ;*

środa, 28 sierpnia 2013

Rimmel BB cream - mój bubel nr 1

Hej Kochane ;)
W końcu wróciłam i jak na złość, ten ostatni wyjazd okazał się totalną porażką...Przepraszam za słowa, ale ręce opadają a żal du*ę ściska - tylko tyle ciśnie mi się na usta na ten temat. ;D

Przyszedł czas na recenzję Rimmel BB, którego jak zdążyłam zauważyć - albo się kocha, albo nienawidzi. Jak jest ze mną? - Zapraszam na krótką recenzję ;)



Bez namysłu przyznaję, że go nie polubiłam i zaliczam go do kategorii tragedii roku.

Opis producenta:
Formuła 9 w 1 : baza pod makijaż, nawilża, minimalizuje pory, koryguje i kryje niedoskonałości, wygładza, matuje, nadaje zdrowy blask i chroni skórę (filtr SPF 25)


Czytając ten opis można sobie pomyśleć : " Wow, świetny produkt ! Muszę go mieć ! "  Jednak tutaj trzeba się zatrzymać i pomyśleć, że żaden kosmetyk nie jest tak cudowny i nie łączy dziewięciu wspaniałych właściwości. ;D
Lubiłam kosmetyki tej marki, jednak zauważyłam, że ostatnio tracą na jakości.

Moja opinia:
Analizując zapewnienia producenta i swoje odczucia po użyciu tego badziewia doszłam do wniosku, że jego jedynym plusem jest SPF 25.

Teraz czas na minusy :
- używałam odcienia MEDIUM w tubce wygląda ok ale na buzi robi tragedię -  nie współgra z opalienizną, jest nijaki - nuta pomarańczowego i różowego...
- ciemnieje na twarzy,
- buzia wygląda na ziemistą i zmęczoną,
- żadnego nawilżenia na mojej mieszanej cerze nie zauważyłam,
- bez użycia kremu na buźkę tworzy plamy,
- jak to "BB" powinien być piękny, łatwy i przyjemny w użyciu, tak ten tworzy smugi, trzeba się nieźle namachać, żeby twarz wyglądała w miarę normalnie,
- ma tendencję do rolowania się,
- po nałożeniu tworzy lepką warstwę,
- nie matuje ( nie wymagałabym tego od BB , gdyby nie zapewnienie producenta)
- nie koryguje niedoskonałości
- kiepsko kryje,
- śmierdzi.




Podsumowując:
Kiepski produkt, który nie spełnia ani jednej obietnicy. W jego cenie można kupić coś zdecydowanie lepszego.

Jak sprawdził się u Was ? ;)

Pozdrawiam ;*






czwartek, 22 sierpnia 2013

Podróżna kosmetyczka ;)

Hej Kochane ! ;)
Wróciłam na jeden dzień, ponieważ jutro znów wyjeżdżam. Jest to już mój ostatni wyjazd, więc mam nadzieję, że będę go miło wspominać ;)

Bardzo spodobały mi się posty na temat Waszych kosmetyczek - pomyślałam, że teraz kolej na mnie.

 Oto moja niezawodna i pojemna Hello Kitty ;p



Zabieram ze sobą tylko kolorówkę, ponieważ rzeczy do pielęgnacji mam na miejscu.


Ponieważ wyjeżdżam tylko na weekend, postanowiłam ograniczyć się do minimum. Zabieram tylko te cudeńka, bez których nie wychodzę ;p
Są to :


  • Podkład Affinitone,
  • puder Affinitone,
  • Miss sporty liquid concealer,
  • puder essence all about matt, bez którego nie obejdzie się moja strefa T ;p


  • moja ukochana odżywka do rzęs Eveline,
  • wodoodporny tusz Maybelline Colossal Volum Express,
  • dwufazówka Nivea,


  • szminka Rimmel Lasting Finish w kolorze 070 Airy Fairy,
  • róż Bell 2skin pocket,



  • lakierów nigdy za mało - obowiązkowo neonowy róż, mięta i kanarkowa żółć, a reszta też może się przydać ;p
Jeśli chciałybyście przeczytać recenzję któregoś z produktów, którego jeszcze nie ma na blogu - piszcie w komentarzach. Po przyjeździe nadrobię wszystkie zaległości, bo mam dużo pomysłów, którymi chciałabym się z Wami podzielić ;)

Lecę w odwiedziny na wasze blogi,
całuję ;*







wtorek, 16 lipca 2013

Puder Maybelline Affinitone

Hej Dziewczyny ! ;*
Pora na recenzję pudru Affinitone. Zdążyłam już go namiętnie przetestować, więc teraz mogę przejść do rzeczy ;p
Jak już wiecie z poprzedniej recenzji PODKŁAD AFFINITONE stał się moim ulubieńcem. Czy puder z tej serii podbił moje serce? - Zdecydowanie tak !
Zaopatrzyłam się w dwa opakowania o kolorach : 03 light sand beige oraz 09 opal rose.




Opakowanie jest porządne, zrobione z grubego plastiku. Jest na zamknięcie klik, które przez 2 miesiące użytkowania się nie wyrobiło i nie widzę szansy na to, aby się samo kiedykolwiek otworzyło. Jedyne do czego można się przyczepić - napisy mogą się troszkę zetrzeć.
W środku znajduje się lusterko oraz gąbeczka, jednak gąbeczka bez zastanowienia wylądowała w koszu - nie da się nią precyzyjnie rozprowadzać pudru.



Gąbeczka zabezpieczona folią


Gąbeczka po otwarciu

Jak widać na zdjęciu poniżej opis producenta jest bardzo skąpy, ale całkowicie się z nim zgadzam :  " Perfekcyjne wykończenie makijażu" .


+ jest bezzapachowy,
+ nawet straszne bladziochy znajdą swój odcień,
+ jest bardzo zbity, przez co też bardzo wydajny,
+ rozprowadza się go z łatwością,
+ nie tworzy efektu mąki na buzi,
+ dopasowuje się do koloru cery,
+ po jego zastosowaniu twarz jest bardziej wygładzona, miła w dotyku i ma promienny wygląd,
+ z drobnymi poprawkami trzyma się cały dzień,
- jedynym minusem jest to, że mojej raz bardziej tłustej, raz mieszanej cery nie matuje na długo - 4h ( ale to nie jest jego zadaniem)

 Na koniec małe porównanie kolorów: 



Podsumowując : Moim zdaniem jest to puder wart swojej ceny. Po jego aplikacji twarz jest promienna, gładsza i wygląda naturalnie.

Jak sprawdził się u Was ?

Pozdrawiam ;*






wtorek, 9 lipca 2013

Powrót + kilka pytań ;)

Hej Kobietki ;*
Jak się cieszę, że od dziś już do Was wracam ;) Wyjazdy, załatwianie swoich spraw, i tak oto przeleciał ten miesiąc. Od jutra zabieram się do pisania, ponieważ mam dużo nowości. Postanowiłam też urozmaicić moje posty strojami danego dnia, a jeśli dobrze pójdzie to też makijażami ;) Co Wy na to ?
Myślałam również ( i tu kieruje do Was moje pytanie) czy miałybyście ochotę zobaczyć moje rezultaty w ćwiczeniach?



Lecę odwiedzić Wasze blogi,
Pozdrawiam ;)


piątek, 14 czerwca 2013

Tonik łagodzący Nivea

Hej Dziewczyny ! ;*
Dzisiaj zapraszam Was na krótką recenzję toniku Nivea.  Wiem, wiem pomyślicie sobie, że był dopiero co pokazany w moich nowościach ale wszystkie produkty były już trochę zaczęte ponieważ nie było mnie tu długo i już zdążyłam zacząć testowanie ;p

Zacznę od tego, że moja cera jest mieszana, tłusta ( z upływem miesięcy lubi się zmieniać), a ja kupiłam tonik łagodzący dla cery suchej i wrażliwej. Zrobiłam to dlatego, że ostatnio buzia mnie piecze od kosmetyków dla cery mieszanej i cierpi przy tym moje ogromne pęknięte naczynko na nosie, które mam od małego. Robiłam z nim wszystko - od kremów do zamrażania azotem - nic nie pomogło. Po mniej więcej 10 latach trochę się wchłonęło, jednak jest to mała różnica. 

No ale do rzeczy, już nie zanudzam ;p



Buteleczka zawiera 200 ml produktu. Posiada zamknięcie - tonik się nie wylewa.


Producent zapewnia o głęboko oczyszczonej, ukojonej i zdrowo wyglądającej skórze a dokładniej ;
- tonizowanie skóry i usuwanie zanieczyszczeń,
- zachowanie naturalnego poziomu nawilżenia,
- łagodzenie skóry dzięki formule bez alkoholu
- pielęgnacja dzięki formule z olejkiem migdałowym.


Skład:


Moja opinia:

Tonik bardzo dobrze usuwa zanieczyszczenia i rzeczywiście łagodzi. Buzia jest odświeżona i ma ładny kolor, jednak już po 10 minutach strasznie się świecę. Dobrze nawilża skórę. Zapach jest kwestią gustu, mnie troszkę drażni, jednak po chwili jest już niewyczuwalny. Wystarczy mała ilość produktu aby przemyć twarz, więc mogę śmiało stwierdzić, że jest wydajny.

Podsumowując:
Polecam go osobom z suchą i wrażliwą cerą ( zgodnie z jego przeznaczeniem) ponieważ świetnie nawilża i łagodzi. 
Jeśli będę miała dalsze problemy z buzią to na pewno po niego sięgnę ;)

Życzę miłego weekendu, buziaki ;)





poniedziałek, 10 czerwca 2013

Zakupy cz. 2

Hej Kochane ;*
Co za ciężki dzień. Przez tą pogodę czuję się jakby ktoś walnął mnie młotem w głowę ;/

Dziś pokażę Wam 2 część moich zakupów. ;)

1. Kurteczka



2. Lekko prześwitująca bluzeczka



2. Balerinki


Pozdrawiam ;)









niedziela, 9 czerwca 2013

Zakupy ;)

Hej Kobietki ;*
Wczorajszy dzień był cudowny. Była piękna pogoda i spędziłam go z przyjaciółkami. Czego chcieć więcej? ;p

Każda z Was pochwaliła się już swoimi kosmetycznymi zakupami, więc pomyślałam, że teraz kolej na mnie ;)



1. 2x puder AFFINITONE odcienie 03 oraz 09
    2x podkład AFFINITONE odcień 03 - mój ulubiony podkład odkąd przestałam mieć swoje małe problemy z cerą ;)


2. Ukochany micelek z Biedronki, płyn do demakijażu oczu i ust Rimmel, oraz tonik łagodzący NIVEA.


3. Tusze : Wibo Extreme lashes oraz Rimmel Extra Super Lash. Jak pewnie zdążyłyście zauważyć jestem miłośniczką tuszy Maybelline ale postanowiłam kupić coś innego na spróbowanie ;)


4. Cienie : kupiona w Pepco trójeczka colour CHIC oraz miss sporty. Jak widać na zdjęciu, już zdążyłam włożyć niechcąco swojego pazura ;p


5. Pomadka nawilżająca bebe, błyszczyk essence XXXL shine, oraz korektor miss sporty Liquid Concealer.


6. Antyperspirant Nivea stress protect oraz szampon Elseve cement - ceramid.


Którą recenzję chciałybyście zobaczyć?

Mam do Was jedno pytanie. 
Niestety jak to ja - nie pomyślałam aby kupić sobie ciemniejszy podkład. Wczoraj się tak opaliłam, że muszę zainwestować w coś ciemniejszego. Rimmel, który męczę jest niestety pomarańczowy, więc przejdzie w kąt wiecznego zapomnienia.
Znacie ciemne podkłady, które nie robią pomarańczy na buzi ? ;p

Buziaki ;)




piątek, 7 czerwca 2013

Cześć dziewczyny ! ;*

Jak się cieszę, że w końcu do Was wracam ! Poukładałam w miarę swoje nędzne sprawy i powoli zaczynam wychodzić na prostą.. nigdy już nie będzie jak kiedyś - to mnie najbardziej dołuje, ale jak widać tak musiało być ;) Dobra koniec biadolenia ! Czas przejść do działania ;)

Dzisiaj kilka słów o rossmannowskim pudrze SYNERGEN.
Kupiłam go kiedyś ze względu na brak pieniędzy i muszę powiedzieć, że nie żałuję.




Producent obiecuje:
- pokrywanie niedoskonałości
- niezamykanie porów
- zapobieganie tworzeniu się wyprysków


Moja opinia:
Po pudrze za cenę 8,99 zł nie spodziewałam się cudów, jednak miło mnie zaskoczył.
Zacznijmy od opakowania :
Jest to zwykłe plastikowe pudełko zawierające przezroczyste wieczko. Jest w miarę solidne, nie popękało, zamknięcie się nie wyrobiło, z czego jestem zadowolona. Dołączona jest w miarę dobrej jakości gąbeczka, którą spokojnie można przypudrować nosek w ciągu dnia ;)

 Posiadam odcień najjaśniejszy : 03 , następnym odcieniem jest 01 a najciemniejszym 02. Trochę to nielogiczne, no ale cóż ;)

+ w miarę dobrze kryje
+ moją skórę matuje na 4 godziny
+ jego trwałość wynosi u mnie 6 godzin
+ daje naturalny wygląd
+ jest wydajny
+/- zapobiegania wyprysków nie zauważyłam, może dlatego  że używałam go krótko
- podkreśla suche skórki


Podsumowując:
Nie jest zły jednak wolę coś bardziej zaufanego. Dalej będę po niego sięgała, ale tylko w sytuacjach awaryjnych. 

Lecę Was odwiedzić,
Buziaki ;)